piątek, 1 listopada 2013

Recenzja - Za Polskę ginę! Pacyfikacja Woli Zarczyckiej - 20 czerwca 1943 r.

Komiksów historycznych opowiadających o polskich bohaterach i o najnowszych dziejach naszego kraju jest mnóstwo. W te wakacje pojawiła się kolejna pozycja - Za Polskę ginę! Pacyfikacja Woli Zarczyckiej - 20 czerwca 1943 r.
 Album stworzony rękami doświadczonego rysownika Jacka Przybylskiego do scenariusza znanego regionalnego animatora kultury Mariana Perlaka, jest tytułem dość ciekawym, choć nie pozbawionym  malutkich mankamentów.

Za Polskę ginę! Pacyfikacja Woli Zarczyckiej - 20 czerwca 1943 r. jest publikacją opierającą się na autentycznych wydarzeniach i jest komiksem mającym charakter fabularyzowanego dokumentu.
 Co interesujące album  ten pokazuje, iż zasięg wykorzystania komiksu historycznego, czy też  regionalnego nie ogranicza się już  w opowiadaniu historii do małych miasteczek i gmin, a sięga dalej czyli do wiosek. Ta jakże pozytywna moda, właśnie na takie publikacje, by każdy najmniejszy region polski posiadał własną opowieść graficzną,  pozwala także rozwijać się całemu środowisku komiksowemu, a także jest zaczynem obecnego bumu komiksowego.

Wracając do clou  "Za Polskę ginę"- komiks ten ma charakter paradokumentu, każdy z występujących bohaterów istniał i miał wpływ rzeczywisty na to co wydarzyło się w Woli Zarczyckiej. Rozpoczyna się naradą w rzeszowskiej siedzibie ss, hitlerowskiego dowództwa planującego w szczegółach zniszczenie wioski. Pacyfikacja była odwetem za akcje polskiego podziemia. Widać po przekazie, poprowadzonej akcji, iż głównym założeniem  tego albumu było zaakcentowanie tego dramatu, tego co się wydarzyło w tej miejscowości i pokazanie, iż było to ludobójstwo, zawierające w sobie także maksymalne pohańbienie zwłok, wykonane co bardzo interesujące (i nie często pokazywane w polskim komiksie historycznym) także rękami kolaborantów, także polskich policjantów na służbie hitlerowskiej machiny zbrodni. Komiks nie skupia się zbyt mocno na samych działaniach (jedynej prawdziwej armii polskiej) - Armii Krajowej, a przenosi całość narracji  na pokazaniu niezłomnej postawy obywateli i ich tragedii. Zastanawiające jest dlaczego nie rozwinięto bardziej szczegółowo tematu działalności AK tzn. pokazania w akcji i walce działań Armii Krajowej.

Pod względem edytorskim album oceniam  dobrze, matowy papier, czerń i biel, ma w sobie niesamowity  pozytywny klimat,  troszeczkę jakbym cofnął się w czasie do komiksów z serii Podziemny Front - tylko, iż tym razem bez zakłamywania rzeczywistości, z komunistycznymi dyrdymałami w tle. Oczywiście pozawalają na to wykonane w realistycznym stylu, znakomite prace Jacka Przybylskiego. Co do wspomnianych już mankamentów to: znalazłem literówki ( np. powinno być „Waldlager”) i malutką wpadkę  pod względem fabularnym. Całkowicie nie zrozumiała dla poprowadzenia historii jest strona przedostania opowieści,  jakieś wozy uciekają nocą i do tego dosłownie nic na tej stronie nie widać oprócz dymków tekstu. Prawdopodobnie, nieczytelność wzięła się ze złego naświetlenia wykonanego przez drukarnie.


Reasumując, pozycja ta mająca uświetnić 70. rocznicę pacyfikacji Woli Zarczyckiej jest adresowana do miłośników ziemi leżajskiej, ale także do okolicznej młodzieży, która w ten sposób przypomni sobie o minionych bohaterach, minionych dziejach. Album ten rozdawany okolicznych szkołach jest idealnym materiałem do przeprowadzenia lekcji historycznych.
 Album oceniam pozytywnie, znakomitą jakość publikacji gwarantują także osoby autorów. Niebanalna formuła i pomysłowe wykorzystanie komiksu w przekazaniu niezłomnych postaw, zaakcentowanie w popularnej formie graficzno literackiej ważnych elementów polskości, czym jest patriotyzm, poświecenie dla sprawy, niezłomność zasad to wszystko przyciąga do komiksu.  Kadr z komiksu i słowa mordowanego bohatera "Za Polskę ginę" zostają w podświadomości na dłużej, nabierają nowego sensu. Na pewno za pomocą tego albumu krzyk dawnych wydarzeń trafi do ludzi. Bardzo atrakcyjna forma przekazu zachęca do sięgnięcia także po inne pozycje książkowe związane z dziejami tamtych okolic. Jednym zdaniem, właśnie dlatego potrzebne są komiksy historyczno-regionalne!
Polecam!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz