Wyższa Szkoła Handlowa we Wrocławiu
postanowiła w nietypowy sposób opowiedzieć o ogólnopolskiej
kampanii na rzecz równego dostępu do zatrudnienia i zamiast
publikować tradycyjne prospekty, opracowania w formie biuletynu,
książeczek ze słupkami, wykresami - wybrała metodę
przedstawienia tego zagadnienia pod postacią historyjek obrazkowych.
Co z tego wyszło? Zapraszam do lektury.
Scenariusz do tego mini albumiku
stworzyli; Joanna Nowicka i Bogumił Nowicki, a oprawą wizualną
zajął się doświadczony rysownik młodego pokolenia – Tomasz
Kleszcz. Wydawcą roboczym komiksu była Agencja reklamowa b-en.
"Równy komiks" to pozycja
która ukazała się w ramach ogólnopolskiej kampanii na rzecz
równego traktowania kobiet i mężczyzn. Publikacja podzielona na
trzy działy: „Stereotypy i praktyki”, „Dobre praktyki i
statystyki”, „Teoria i praktyka” pokazuje w dwu lub jedno
planszowych opowiastkach o takich zagadnieniach społecznych jak:
dyskryminacja, rola kobiet w społeczeństwie, spojrzeniu na
obowiązki domowe, poziom wykształcenia obu płci, podejściu do
elastyczności czasu pracy, przebywanie na urlopie rodzicielskim.
Większość shortow uzupełniona poza komiksem w prawym dolnym rogu (czasem szokującymi czytelnika) statystykami. Otwierają one oczy na niejedną sprawę np. na to, iż współczesne kobiety są lepiej wykształcone
od mężczyzn, ale nie są dopuszczane do profesury.
Całość wzbogacają i uzupełniają kolejne tematy; podejście do czasu pracy zawodowej, porównanie zarobków, a także pokazanie dostępu do zatrudnienia na tle zawodu polityka, (gdyż jeśli nie będzie kobiet w polityce, lub świadomości w partiach i wśród całości narodu - "kogo wybiera" - na pozytywne zmiany nie ma co liczyć).
Całość wzbogacają i uzupełniają kolejne tematy; podejście do czasu pracy zawodowej, porównanie zarobków, a także pokazanie dostępu do zatrudnienia na tle zawodu polityka, (gdyż jeśli nie będzie kobiet w polityce, lub świadomości w partiach i wśród całości narodu - "kogo wybiera" - na pozytywne zmiany nie ma co liczyć).
W komiksie podjęto także ważny temat
dzietności, jesteśmy społeczeństwem o najniższym wskaźniku na
świecie, do tego najszybciej starzejącym się, co wróży na
przyszłość totalną katastrofą.
Widać, iż komiks skierowany jest do młodzieży, studentów, gdyż historyjki pokazują z jakimi problemami zagadnieniami, decyzjami będą musieli się zmierzyć. Wiele tematów, mnóstwo zagadnień, całość opierająca się na faktach z życia. Ważne sprawy i walka z stereotypami to cechy, które biją z tego komiksu. To co delikatnie razi to brak stricte dłużej komiksowej spójności scenariuszowej. Każdy short to inny bohater. Widać, iż jest to akcja i każda opowiastka to samodzielny byt i każdy z nich mógłby istnieć samodzielnie na banerach reklamowych lub gazetach branżowych.
Fabularnie wygląda to naprawdę przyzwoicie, a znając konwencje dobrze i płynnie pochlania się kolejne karty komiksu. Co ciekawe, każda historyjka narysowana w hiper realistycznym stylu przez Tomasza Kleszcza przemyca mnóstwo akcentów związanych z światem opowieści obrazkowych. Stąd niektórzy bohaterowie noszą ubrania z akcentami superbohaterów z DC, a nawet nowo powstającej polskiej serii pt. Polski Duch. Co jest bardzo ładną reklamą komiksu. Po raz kolejny widać, iż Tomasz Kleszcz potrafi zaangażować się na kilku płaszczyznach artystycznych, a jego patrzenia na świat nie ogranicza się do jego czubka nosa.
Widać, iż komiks skierowany jest do młodzieży, studentów, gdyż historyjki pokazują z jakimi problemami zagadnieniami, decyzjami będą musieli się zmierzyć. Wiele tematów, mnóstwo zagadnień, całość opierająca się na faktach z życia. Ważne sprawy i walka z stereotypami to cechy, które biją z tego komiksu. To co delikatnie razi to brak stricte dłużej komiksowej spójności scenariuszowej. Każdy short to inny bohater. Widać, iż jest to akcja i każda opowiastka to samodzielny byt i każdy z nich mógłby istnieć samodzielnie na banerach reklamowych lub gazetach branżowych.
Fabularnie wygląda to naprawdę przyzwoicie, a znając konwencje dobrze i płynnie pochlania się kolejne karty komiksu. Co ciekawe, każda historyjka narysowana w hiper realistycznym stylu przez Tomasza Kleszcza przemyca mnóstwo akcentów związanych z światem opowieści obrazkowych. Stąd niektórzy bohaterowie noszą ubrania z akcentami superbohaterów z DC, a nawet nowo powstającej polskiej serii pt. Polski Duch. Co jest bardzo ładną reklamą komiksu. Po raz kolejny widać, iż Tomasz Kleszcz potrafi zaangażować się na kilku płaszczyznach artystycznych, a jego patrzenia na świat nie ogranicza się do jego czubka nosa.
Albumik wydano staranie w formacie A4,
na kredzie. Publikacja została finansowana z unijnych funduszy i na
ten cel otrzymała dofinansowanie w kwocie ponad 998 tys. pln.
„Równy Komiks” został wydrukowany
w nakładzie sześćdziesięciu tysięcy egzemplarzy. To swoisty
współczesny rekord, bijący na głowę nawet (nakład pojedynczego
zeszytu) Thorgala. Pozwalając sobie na dygresję, należy
nadmienić, iż były kiedyś takie czasy, iż albumy drukowano w
podobnych, a raczej wyższych nakładach ( Kapitan Kloss, Relax,
komiksy z KAWu), lecz już nie wrócą.
„Równy Komiks” jest rozdawany
bezpłatnie, bardzo duża część nakładu trafi do szkół
ponadgimnazjalnych w całej Polsce. Za darmo można go sobie
przeczytać online na stronie: http://www.rownykomiks.pl/.
Ten albumik ma w sobie coś fajnego i pomimo tematyki nie jest to komiks feministyczny. Albumik opiera się na prawdzie i pokazaniu jak należy przełamać stereotypy w zatrudnianiu i wynagradzaniu kobiet i mężczyzn. Do tego - ciekawa prospołeczna tematyka, poruszające trudne i ważne problemy, zdolni scenarzyści - znający problemy i realia życia wchodzącej w dorosłość współczesnej młodzieży, plus śliczna prosta czytelna kreska i kolorystyka i wynik -mega promocja dla samego komiksu. Gdyż jest duża szansa, iż nie jeden młody czytelnik trafi dzięki tej publikacji w świat innych - kolejnych kolorowych zeszytów.
Zdecydowanie polecam!
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz