niedziela, 5 maja 2019

NEUROKOMIKS - recenzja.

Komiksy poruszają praktycznie każdą możliwą tematykę. Wśród tej różnorodności istnieją także publikacje opisujące problemy o charakterze edukacyjnym i medycznym. Takim ciekawym tytułem jest „Neurokomiks”. Doktor Hana Ros (scenariusz) oraz Matteo Farinella (rysunek) – zdolni komiksiarze, ale przede wszystkim cenieni naukowcy, specjalizujący się w dziedzinie neurologii podjęli wspólnie tematykę dotyczącą tego zagadnienia.

Postanowili w przystępny i czytelny sposób opowiedzieć o mechanizmach związanych z działaniami mózgu. Wprowadzili i obsadzili w pierwszoplanowej roli fikcyjną postać chłopaka, która to podróżując po mózgu i niczym, jak z opowieści familijnego serialu „Było sobie życie”, próbuje uciec z niego, a jednocześnie tłumaczy w poszczególnych rozdziałach opowieści np. szereg ważnych zagadnień związanych z neurologią, historią i samym istnieniem życia.





Dowiesz się, Czytelniczko i Czytelniku o pionierskich działaniach naukowych Golgi, Cajala, Hodgkina i Huxleya, Pawłowa, Sherringtona, Kandela, czy Bergera. Poznasz w tej podroży po mózgu wszelakie aspekty związane z nazewnictwem i procesami zachodzącymi pod czaszką, ale przede wszystkim będziesz przy tym zdobywać wiedzę i dobrze się bawić. Jest to klasyczna forma komiksowej opowieści, która cytując za naszym arcymistrzem Papciem Chmielem - „uczy i bawi”! W tym tkwi siła tego komiksu, że pomimo dość koślawej oprawy graficznej, ma w sobie coś takiego uniwersalnego, iż nie pozwala oderwać się od lektury. 

Podsumowując! Mam wrażenie, że tytuł ten pierwszorzędnie wypełnił pewną lukę w opowieściach komiksowych na naszym prężnie rozwijającym się krajowym rynku komiksowym, ale także tytuł ten otworzył furtkę do prezentowania tego typu historii. 

Ja jestem pod każdym względem zachwycony tym dziełem i czekam na kolejne tego typu komiksy, które będą potrafiły połączyć, jakże wiele światów, w jedną przejrzystą i wnoszącą coś do naszego życia esencjonalną, mądrą, treściwą opowieść.

Dodatkowe plusy przyznaje "Neurokomiksowi", za nawiązanie i przeniesienie tego ducha i klimatu komiksowości, niczym z kart kultowego „Zrozumieć komiks” Scotta McClouda! Drugi plus przyznaję za wspaniałą i bardzo poręczną formę wydania tego dziełka! Twarda oprawa, znakomity papier, layout, łamanie, redakcja, a przede wszystkim za ten poręczny i idealny w podroży format wydania, to wszystko pozwala przy lekturze odciąć się od świata zewnętrznego i skupić się wyłącznie na treści i samym sensie, w tym niekiedy życia nonsensie.

Zdecydowanie polecam!


=====================================================================================
Recenzja ukazała eis w portalu WAK; http://www.wak.net.pl/_review_view-tytuly-0-9026-_review_list.html#1765 http://www.wak.net.pl/old_wak/_review_view-tytuly-0-9026.html#1765

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz