W tej części Paweł Chmielewski skupił się na wydarzeniach z okresu dat: 1989 do roku 2019 i na postaciach – osobowościach komiksowych, które kształtowały środowisko komiksowe w tym okresie dziejowym.
Przewrotnie, tym razem autor postaci Yorgiego, w przeciwieństwie do tytułu książki, to gra główne skrzypce w tej części książki. Niezaprzeczalnie, to Jerzy Ozga jest głównym bohaterem tej książki, z tej przyczyny jego postać i komiksy przewijają się przez cały obręb narracji. Z kronikarskiego obowiązku dodam, iż oprócz fachowego tekstu pisanego, w zawartości znajdziesz bardzo wiele plansz komiksowych Jerzego Ozgi, ale także innych twórców, autorów.
Tym razem narracja książki została podzielona na „umownie nazwane” rozdziały, w których Paweł Chmielewski snuje swoją (napisaną luźnym i fachowym językiem) opowieść. Niezaprzeczalnie wyciąga na światło dzienne bardzo wiele ważnych postaci i faktów. Paweł Chmielewski rzeczowo wyciąga z mroków historii postacie: Marka Umańskiego, Dariusza Dubiela, a nawet Janusza Ordona, ale także prezentuje postać cenionego i lubianego przeze mnie Norberta Rybarczyka.
Na marginesie. Mam słabość do komiksów Rybba. Np. uwielbiam wracać w lekturze do jego komiksu „Poszukiwacze zaginionego kwiatu paproci” i bardzo żałuje, że do tej pory w druku nie pojawiła się kontynuacja „Barbarzyńców”. Koniec dygresji.
Paweł Chmielewski snuje pierwszorzędną opowieść o kieleckich konwentach komiksowych, o tutejszej tradycji komiksu, o fascynacji twórców, zaś sama narracja książki przeskakuje, co rusz do nowego tematu. Ma to na celu pokazanie rozmachu pomysłu na komiks w Świętokrzyskim.
Warto w tym miejscu skupić się na jednym ciekawym zagadnieniu. Paweł Chmielewski jest w tej książce twórcą i tworzywem. Albowiem sam działa od lat bardzo czynnie na polach propagowania naszego medium. Z mojego punktu widzenia (czytania) Paweł nie stawia się na plan pierwszy tej narracji, a głównie docenia w książce pracę wszystkich innych regionalnych twórców. Ba, dopiero w przypisach, zobaczysz ogrom działań, w których uczestniczył i uczestniczy. Nie omieszkam tu dodać, że jest samodzielną jednoosobową instytucją kulturotwórczą. Bez niego komiks w tym regionie i w Polsce straciłby bardzo wiele z kolorytu i jakości!
Podsumowując! Ta fachowo napisana książka (trylogia) i oparta na mocnych źródłach została wykonana z pasją, a jeszcze w tle i co rusz pojawiają się komiksowe dodatki: żarty rysunkowe i komiksowe plansze. Na marginesie. Jestem zachwycony tą książką i całą trylogią nawet pod tym względem, iż Paweł Chmielewski kontaktował się przy pracy nad nią z wieloma znawcami i badaczami. Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku. Pierwszy i drugi tom był znakomity! Trzeci tom jest tym bardziej świetny! „Nie tylko Yorgi. Historia świętokrzyskiego komiksu” to trylogia niebanalna i w moim odczuciu mamy do czynienie z publikacjami najwyższych lotów, perfekcyjnie wykonanymi, atrakcyjnie podanymi i fundamentalnymi dla naszego medium!
Zdecydowanie polecam!
===================================================================================
Recenzja ukazała się w portalu Wielkie Archiwum Komiksu:
http://www.wak.net.pl/old_wak/_review_view-tytuly-0-10614.html#2389

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz