Maciej Jasiński
Miejsce urodzenia: Bydgoszcz
Zawód: scenarzysta, animator kultury, autor książek
Jako scenarzysta komiksowy debiutował na łamach studenckiego pisma „Salis”. Komiksy z jego scenariuszami ukazały się także w magazynach „SFera”, „Świat Gier Komputerowych”, „Atomix” oraz w licznych antologiach, jak np. „11/11 = Niepodległość”. Napisał skrypty do kilkudziesięciu albumów, głównie o tematyce historycznej, takich jak np. „1981: Kopalnia Wujek”, „Solidarność – 25 lat: Nadzieja zwykłych ludzi”, „Ksiądz Jerzy Popiełuszko – cena wolności”. Tworzy także serie komiksowe dla dzieci: „Detektyw Miś Zbyś na tropie”, „Krasnolud Nap” czy „Smoczek Loczek”. Jest również autorem serii książek pt. „Jak wytresować Cthulhu” oraz biografii zatytułowanej „Jerzy Wróblewski okiem współczesnych artystów komiksowych”. Mieszka w Bydgoszczy.
===
» WAK
Macieju, znamy się od lat i bardzo cenię, to co robisz! Jesteś samodzielną instytucją kulturotwórczą! Jesteś człowiekiem bardzo uzdolnionym i działasz na wielu polach propagowania „Sztuki Komiksu”.
» Maciej Jasiński
Może nawet chwilami zbyt wielu, bo mam rozgrzebanych równocześnie po 5-6 projektów i realizacja ich się przeciąga. Ale dopinam teraz kilka, więc jeszcze w tym roku powinny się ukazać. Natomiast właściwie cały przyszły rok mam już w całości wypełniony nowymi rzeczami, które chciałbym zrealizować.
» WAK
Rozpocznę tradycyjnie. Jak to się zaczęło? Pamiętasz swój pierwszy komiks? Kiedy złapałeś komiksowego bakcyla?
» Maciej Jasiński
Jeszcze w przedszkolu. Znalazłem 6 grudnia w bucie album „Kajko i Kokosz: Na wczasach” i od razu pokochałem komiksy. Gdy moja kolekcja się powiększała, zacząłem je przerysowywać i tworzyć własne historie. Z czasem jednak poznałem w Bydgoszczy osoby znacznie lepiej rysujące: Jacka Michalskiego, Andrzeja Janickiego, Macieja Simińskiego, Rafała Śladowskiego, więc postanowiłem skupić się na tworzeniu scenariuszy, które oni mogliby narysować. I tak to trwa do dziś już prawie 20 lat.
» WAK
Wspomniałem na wstępie naszej rozmowy, że działasz na polach propagowania naszego medium, dodam zarówno w szerszym aspekcie na terenie całego kraju, ale przede wszystkim w swoim rodzinnym mieście. Byłeś odpowiedzialny organizacyjnie za komiksowe imprezy w Bydgoszczy. Jak to wszystko wspominasz? Czy po zakończeniu pandemii, jest szansa na kolejne komiksowe eventy w Bydgoszczy?
» Maciej Jasiński
Pomagałem przy kilku imprezach, gdy ich organizatorem było miasto, później sam przygotowałem kilka edycji, gdy organizację przejął BYLOT. Z edycji na edycję coraz gorzej było niestety z finansowaniem, a bez tego się nie da. Obecnie ja zwyczajnie nie mam czasu na zajmowanie się tym, ale jeśli jacyś fani komiksu w Bydgoszczy się pojawią i będą chcieli działać, to może będzie szansa na powrót imprezy do miasta.
» WAK
Przy okazji. Jak wygląda (obecnie) komiksowy światek w Bydgoszczy i w okolicy? Czy widzisz młodych ludzi garnących się do komiksu? Młodych twórców? Chciałbym dowiedzieć się z pierwszej ręki, od Ciebie, o takich inicjatywach i ludziach działających w twoim rodzinnym mieście?
» Maciej Jasiński
Gdy były organizowane imprezy, to młodzi autorzy się na nich pojawiali, pokazywali swoje prace. Ale niestety nie mam obecnie z nimi kontaktu, więc nie wiem czy nadal tworzą komiksy. Z autorów młodszego pokolenia – aktywny jest Szymon Kaźmierczak, którego nowy album pt. „Pingwin i inne opowieści” ukazał się w tym roku.
![]() |
| Bydgoskie Spotkania z Komiksem. Maciej Jasiński prowadzi spotkanie autorskie. |
» WAK
Dopytam, w temacie komiksowej Bydgoszczy, ale z „innej beczki”. Stworzyłeś razem z Jackiem Michalskim, dla Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, serię pt. „Tajemnice D.A.G. Fabrik Bromberg”, która została bardzo ciepło przyjęta przez odbiorców. Zdaje mi się, że do zamkniecie tej serii brakuje jednego zeszytu? Czy jest w produkcji? Czy jest narysowany? Kiedy pojawi się w sprzedaży? Czytelnicy niecierpliwie czekają!
» Maciej Jasiński
Jest tylko zarys fabuły ostatniego tomu i okładka. Akcja tej części rozpoczynałaby się już po wyzwoleniu Bydgoszczy, gdy teren D.A.G. Fabrik Bromberg zajęła Armia Czerwona, a następnie zaczęto demontowanie instalacji i wywożenie ich w głąb Rosji. Taki zniszczony zakład dopiero latem 1945 przejął Eugeniusz Smoliński, który był pierwszym powojennym dyrektorem zakładów chemicznych. A później stał się ofiarą tego zdemolowania fabryki – gdy w wyznaczonym czasie nie udało mu się uruchomić produkcji, oskarżono go o sabotaż i po pokazowym procesie skazano na karę śmierci – wyrok wykonano w 1949 roku. Więc ten album opowiadałby między innymi o Smolińskim i o tym, co się działo w tych pierwszych latach po wojnie. Bardzo bym chciał ten komiks przygotować, ale tu dużo zależy od Exploseum będącego częścią Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, które sfinansowało 3 i 4 zeszyt, oraz przygotowało drugie wydanie tomów 1-2.
» WAK
Kontynuując bydgoski wątek. Niezaprzeczalnie Bydgoszcz to Twoje miasto, ale i Bydgoszcz była miastem życia i twórczości dla arcymistrza Jerzego Wróblewskiego, którego twórczość bardzo sobie cenisz. Napisałeś w hołdzie dla niego książkę pt. „Jerzy Wróblewski okiem współczesnych artystów komiksowych”.
Notabene stała się ona bestsellerem naszego rynku wydawniczego. Nie dość tego czynnie brałeś udział w odnawianiu, rekonstruowaniu gazetowych pasków dzieł mistrza dla wydawnictwa Ongrys. Proszę. Opowiesz szerzej o tej benedyktyńskiej pracy?
» Maciej Jasiński
Praca faktycznie benedyktyńska, wzrok można stracić od tego wpatrywania się w piksele i zamalowywania fragmentów, których nie pokryła farba drukarska, na szczęście od niedawna mogę liczyć na pomoc Rafała Śladowskiego. Ale to praca dająca też dużo satysfakcji, że te komiksy po latach trafiają do czytelników i w jakiś sposób daje się je zachować od zapomnienia. Drugim elementem jest przerabianie tych historii w formę komiksową, bo w gazecie były w postaci paska z tekstem pod spodem. Nie zawsze jest to łatwe, ale jakoś się póki co udaje. No i co najważniejsze taka forma przypadła do gustu autorowi wielu tych opowieści – Andrzejowi Białoszyckiemu, który stwierdził, że te stare teksty czyta się obecnie ciężko, a wersja z dymkami jest lepsza. Kolejne zeszyty będą wkrótce, ale wolę nie podawać konkretnych terminów.
» WAK
Szacunek! Macieju! Jesteś samodzielną instytucją kulturotwórczą. Tak! Jest to niezaprzeczalnym fakt!
Pandemia Cię nie zatrzymała, lecz Twoje sprawy zawodowe, z tego co widzę, toczą się wokół pisania scenariuszy do komiksów historycznych. Np. tworzonych na zlecenie Marszałka Województwa Kujawsko-pomorskiego („Wolność nie umiera nigdy” i „Ostatni bastion”), a także dla Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej („34 Pułk Piechoty 1918-1939”). Nakreślisz nowym czytelnikom komiksów. W jaki sposób piszesz scenariusze do takowych tytułów historycznych? Jaki jest twój reżim pracy? W jaki sposób współpracujesz z rysownikami?
» Maciej Jasiński
Wiadomo, że przygotowanie komiksu historycznego, czy biograficznego jest o wiele trudniejsze i bardziej czasochłonne, niż np. humorystycznego dla dzieci. Trzeba się przekopać przez wiele książek, żeby wszystko później w komiksie się zgadzało i nikt się nie czepiał, że są błędy. W przypadku każdego z komiksów jest konsultant historyczny lub merytoryczny i póki co zbyt wielu usterek nie odnotowali. Podczas premiery albumu „Ostatni bastion” we Włocławku profesor Maciej Krotofil stwierdził, że miał wątpliwość z finałową sceną komiksu, w której bohaterowie dostają awans z szeregowych na chorążych. Sam zaczął sprawdzać i doszedł do wniosku, że jednak nie popełniłem błędu, bo taki awans był w 1920 roku możliwy w przypadku żołnierzy, którzy otrzymali order Virtuti Militari, a taki właśnie osobiście w komiksie wręczył bohaterom osobiście Józef Piłsudski. Zbierając materiały do scenariusza przygotowuję przy okazji zestaw starych zdjęć czy jakichś przydatnych materiałów, które później pomogą Jackowi Michalskiemu w pracy. Rozumiemy się doskonale, więc pisząc scenariusz wyobrażam sobie ile miejsca na co będzie potrzebował i tak planuję liczbę kadrów na planszy, a Jacek świetnie to później rysuje. Wspomniałeś też o komiksie „34 Pułk Piechoty 1918-1939”, który zrobiłem w tym roku razem z Mieczysławem Skalimowskim. Miała być duża premiera w maju, ale pandemia popsuła plany, więc tak po cichu trochę się ukazał. Mam nadzieję, że będzie wkrótce okazja, żeby spotkać się z Mietkiem, bo póki co znamy się tylko telefonicznie – tak omawialiśmy szczegóły dotyczące wspólnego komiksu.
» WAK
Uważam, że razem z Jackiem Michalskim tworzycie dzieła ponadczasowe i komiksowo nietuzinkowe - wybitne! Pokazujecie czytelnikom i innym twórców, że wasze komiksy regionalne i instytucjonalne robione na zlecenie mogą być pierwszorzędne. Cytując mistrza Papcia Chmiela: „do tego bawią i uczą”!
» Maciej Jasiński
W tym roku ukazały się już dwa albumy w kolorze „Wolność nie umiera nigdy” i „Ostatni bastion”. Jak wszystko pójdzie dobrze, to do końca roku będą jeszcze dwa kolejne. Cieszę się, że mogę tę serię tworzyć, bo to świetny sposób na przybliżanie wybitnych postaci związanych z regionem. Wielu mieszkańców, albo w ogóle ich nie zna, albo jeśli zna, to nie kojarzy, że urodziły się na terenie obecnego województwa kujawsko-pomorskiego, tutaj dorastały, mieszkały czy też w inny sposób los związał je z regionem. Istotne jest też to, że założenie serii jest takie aby nie tworzyć po prostu biografii pełnych opisów i przytłaczających faktami – te komiksy są pełne akcji, a przez to też przystępne dla czytelników w każdym wieku. Więc w pełni pasuje tu słowa Papcia Chmiela, o których wspomniałeś.
» WAK
Macieju. Twoje portfolio komisowe jest przeogromne, a pisanie scenariuszy do komiksów biograficznych, to jeden z elementów Twojej pracy. Współpracujesz z wieloma rysownikami, w tym z Piotrem Nowackim i Krzysztofem Trystułą, nad komiksami o innym wymiarze gatunkowym, niż historyczne. W takim razie dopytam. Zapytam przewrotnie. Czy tworzenie scenariuszy do komiksów familijnych, fantasy jest łatwiejsze? Czy trudniejsze?
» Maciej Jasiński
Łatwiejsze, bo bazuję tylko na wyobraźni, a liczne źródła historyczne nie są potrzebne. W tym roku „Detektyw Miś Zbyś na tropie” doczekał się już szóstego tomu, „Krasnolud Nap” czwartego i na pewno na tym nie zamierzamy zakończyć. Mam już prawie gotowy scenariusz następnego albumu z przygodami Misia Zbysia i Borsuka Mruka pt. „Czemu pani się uparła, żeby spotkać dinozaura”. Jak tytuł wskazuje – tym razem śledztwo będzie miało związek z dinozaurami. Ale póki co nic więcej nie zdradzam. Scenariusz piątego tomu „Krasnoluda Napa” obiecałem przygotować do grudnia. Mam już całą koncepcję i wymyślonych w głowie wiele scen, więc powinno pójść to sprawnie.
» WAK
W takim razie, który z Twoich komiksów, którą z serii lubisz najbardziej?
» Maciej Jasiński
Trudne pytanie. To tak jakby ojca wielodzietnej rodziny zapytać, które dziecko kocha najbardziej. Równie mocno lubię „Misia Zbysia”, „Krasnoluda Napa”, serię „D.A.G. Fabrik Bromberg”, „1981: Kopalnia Wujek”, „Ucznia Heweliusza”, „Niesamowite opowieści Josepha Conrada” i te dziesiątki innych albumów, krótkich komiksów czy zinów. No i musiałbym dodać do tego wszystkie książki, które napisałem: trzy tomy serii „Jak wytresować Cthulhu”, „Bajka wybieraka. O bardzo głodnym misiu”, „Kolorowa rzeczywistość – czyli obraz PRL w polskim komiksie” oraz „Jerzy Wróblewski okiem współczesnych artystów komiksowych”.
» WAK
Super! Masz tych tytułów na koncie. Ja lubię z rodziną czytać np. serię „Krasnolud Nap”, „Detektyw Miś Zbyś na tropie” i wszystkie Twoje komiksy historyczne, ze szczególnym uwzględnieniem: „Lubię tu być – kujawsko-pomorskie” i „Tajemnice D.A.G. Fabrik Bromberg”.
Od razu w tym miejscu zapytam. Czy radosne pomysły do komiksów familijnych podpowiada Ci Twój syn?
» Maciej Jasiński
Tak było w przypadku pierwszego tomu Misia Zbysia, który w znacznej części bazuje na naszych wspólnych zabawach. Ale jakieś pojedyncze pomysły mojego syna Ksawerego pojawiają się też w innych komiksach. Czasami do fabuły wplatam jakieś zdarzenie czy cytat, który on zna, żeby miał radość, gdy to odkryje.
» WAK
Zauważyłem, że także on kontynuuje Twoją pasję. Czy chciałbyś, aby podążył w kierunku komiksowego medium?
» Maciej Jasiński
Zrobiliśmy razem zina pt. „O pytonie, który sparaliżował Warszawę i turystów wystraszył” i kilka innych krótkich komiksów. Ale oczywiście nie mam pojęcia obecnie czym w przyszłości będzie zajmował się Ksawery. Póki co jednak planujemy zrobić kontynuację historii o pytonie, a także komiks ekologiczny, do którego jest już okładka – narysował ją Andrzej Janicki.
» WAK
Szacunek!
» WAK
Prawie na sam koniec. Jakie są Twoje plany komiksowe na najbliższą przyszłość?
» Maciej Jasiński
Trochę o tym już wspomniałem. Dopiero co napisałem scenariusz o Elżbiecie Zawackiej, we wrześniu dokończę nowy scenariusz o Misiu Zbysiu, później kolejny tom Krasnoluda Napa i jeszcze jeden komiks biograficzny. Równolegle pracuję też od pewnego czasu nad komiksem humorystycznym. No i kilka krótkich historii do pewnego zina, które obiecałem. To chyba tyle jeśli chodzi o ten rok.
» WAK
Ula-la! W takim razie. Czy masz czas na coś innego oprócz komiksu? Jakie są Twoje inne pasje? Słyszałem że gotujesz i jesteś nałogowym grzybiarzem?
» Maciej Jasiński
Lubię dobrze zjeść, więc nauczyłem się dobrze gotować. Chyba wszystkim smakuje to co przygotowuję, bo nie było jeszcze skarg, ani zatruć. Moje popisowe dania to roladki z serem – czasochłonne, ale pyszne. Przygotowuję je na każdą imprezę rodzinną. A jeśli chodzi o grzybobranie, to prawda – bardzo lubię chodzić po lesie w poszukiwaniu grzybów. Ubiegły rok i ten są bardzo łaskawe dla grzybiarzy. Mam przygotowane zapasy na zupę grzybową, którą uwielbiam oraz uszka z grzybami i kapustą, które uwielbiam jeszcze bardziej.
» WAK
Znalazłeś jakiegoś gigantycznego grzyba?
» Maciej Jasiński
Całkiem spory borowik mi się trafił w tym roku, ale do Księgi Rekordów Guinnessa raczej nie trafi. Miałem też szczęście do koźlarzy – w czasie jednego grzybobrania znalazłem między brzozami ponad 50 dorodnych sztuk.
» WAK
Na koniec. Proszę podaj TOP 10 ulubionych komiksów?
» Maciej Jasiński
Trudne pytanie, bo tak wiele ich lubię. Zatem może odpowiem inaczej. Z przeczytanych w ostatnim roku największe wrażenie zrobił na mnie pierwszy tom serii „Donżon” - pełen absurdalnego i czarnego humoru, a także „Indyjska włóczęga” – przewrotny i bardzo zabawny album. Jeśli ktoś ich nie czytał jeszcze, to gorąco polecam.
» WAK
Bardzo Ci dziękuję za rozmowę! Nie daj się wirusowi!
» Maciej Jasiński
Wzajemnie. Pozdrawiam!
===
Wywiad ukazał się na stronie portalu Wielkie Archiwum Komiksu: http://www.wak.net.pl/mn_view-wywiady-0-34.html


Brak komentarzy :
Prześlij komentarz